niedziela, 26 lutego 2017

Analogowe koło w cyfrowym świecie.

Tak sobie siedzę i przeglądam wszystkie skrzynki pocztowe bo wiadomo że jedna nie wystarcza. No i cóż moje oczy piękne widzą? Że tak naprawdę to poza pocztą służbową to nie piszą do mnie ludzie. Głównie to spam boty, oraz boty powiadamiacze. Czyli najczęściej otrzymywanymi wiadomościami które mnie w ogóle interesują są "zapłać rachunek". No i tak sobie myślę że to samo dzieje się w świecie realnym. Bo jedyna korespondencja jaka do mnie trafia to jest "rachuneczek za wodę" czy inne ciekawe papierki. Sięgam czasami pamięcią jak to byłem pryszczatym nastolatkiem i czekałem po dwa czasami trzy tygodnie na listy od kumpel. Gdzie skrobało się kartkę A4 lub coś koło tego bzdur i słało się to w świat daleki. Dorosłem i przestałem, teraz mamy dobę internetu, maile można słać za darmo i są pieruńsko szybkie. I co? I nic. Nie robię tego, bo jakoś nie. Łatwiej i szybciej jest pogadać na czacie, popieprzyć o niczym, wysłać jakieś gówno obrazki/filmiki i świat się toczy dalej. Tylko boty o tobie pamiętają.

2 komentarze:

  1. Defakto medium które daje szerszy kanał komunikacji jest wypierane przez takie które daje mniejszą przepustowość. Zamiast pisać jakiś list w którym jest coś ułożone w logiczną całość z przemyśleniem i z ważnymi informacjami, upraszczamy komunikację do naprędce zlepionych zdań naładowanych emotami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie tak, niestety efektem ubocznym jest tworzenie rzeczy wtórnych analfabetów. Którzy mają problem z napisaniem czegoś co ma więcej niż 10 zdań i przekazuje jakoś klarownie jakąś idee.

    OdpowiedzUsuń