Lata minęły odkąd porzuciłem TV, jakoś nie tęsknie do niej. Chociaż musze przyznać że często słucham radia, przy czym wcale (no dobra w 9 na 10 przypadków) nie interesuje mnie publicystyka. Potrzebuje jakiegoś generatora hałasu o regulowanym natężeniu i brzmieniu. No ale wracając do tematu, nijako zastępstwem telewizora stał się komputer. A po pewnym czasie komputer połączony z siecią. Wiadomo żeby się uczyć i rozwijać... Człowiek zaczyna więc szukać jakiś tam portali i innych źródeł informacji. Bo wiadomo że w internecie to wszystko można znaleźć i tam jest prawda, a nie zmanipulowane rzeczy jak w programach telewizyjnych. No i reklam nie trzeba oglądać. Od czasu gdy tak myślałem minęło z pół jeziora piwa. Teraz coraz częściej nachodzą mnie myśli aby w pizdu odciąć internet od kompa. Bo ściek jest porównywalny z TV, starsi kojarzą pojęcie "dzieci Neostrady" gdy pojawiały się one i tłumaczyły o co w życiu chodzi. Teraz ich miejsce zajęło młodsze pokolenie plus całe sztaby opłacanych manipulatorów. Czyli mieszanka wymiotna. Od lat nie interesuje mnie polityka i omijam te tematy o ile mogę. Jednak nie ma kurwa takiej możliwości! Jeśli jesteś na jakimś znanym portalu, to zawsze trafi się jakiś zjeb który musi nawiązać do kogoś z Wiejskiej. Czytasz artykuł o budowie atomu? Nic nie szkodzi, jakiś głupkowaty żarcik z Tuskiem jest w sam raz. I zastanawiam się powiem wam czy nie miałby racji bytu portal podobny do Wykopu ale bez możliwości komentowania. Znaczy możesz coś plusować albo minusować, ale nie możesz komentować. Niestety wiem że to nie wypali, bo nic tak nie nakręca powrotów jak sprawdzenie "czy ten zjeb ci odpisał", albo czy aby ktoś się zgadza z tobą. Inna sprawa że takie obostrzenie i tak nie zadziała, bo pojawią się wrzuty polityczne tak czy siak i zorganizowane grupy będą je pozycjonować, a zamknięcie gęby opozycji tylko ułatwi im to co chcą osiągnąć. W końcu od wielu miesięcy widać wyraźnie manipulacje jakie się dokonują na różnych forach.
Blog który będzie zapełniany w losowych momentach, gdy sobie coś przemyślę lub zapragnę ponarzekać. Bo wiadomo że jako Polak, aby nie zwariować trzeba narzekać.
niedziela, 29 stycznia 2017
sobota, 28 stycznia 2017
Japoński Heavy Metal
Dobra, ten wpis jest wynikiem spontanicznych emocji wstrząsających mym mizernym obłym ciałem. Postanowiłem sobie posłuchać Ramstainu tak dla beki bo mnie się podoba ostatnio "Meine Land" (czy jak to się tam pisze). No i gaworze sobię z małżonką i doszliśmy do wniosku że jednak helmuty to mają idealny język do grania metalu. No i nagle tknęła mnie niepokojąca myśl... Jak może brzmieć metal w wykonaniu krwiożerczych samurajów?! No to pytanie nie mogło pozostać bez odpowiedzi. Tak więc czym prędzej wstukałem odpowiednie zapytania w YT, i to był szok kulturowy, zresztą co będę przynudzał sami się zapuśćcie w te zakazane miejsca internetu. Poniżej wsadzam zapowiedź tego co można znaleźć na przedsionku tej wyprawy!
piątek, 27 stycznia 2017
Jedyny słuszny sposób.
Dzisiaj post inspirowany moim ulubionym portalem ze śmiesznymi obrazkami czyli wykopem. Nie wnikając w typ znaleziska, które właśnie tam przeglądamy, jest spora szansa na znalezienie "Jedynego słusznego sposobu" na rozwiązanie jakiegoś problemu. Jeśli wejdziemy w jakieś dysputy na temat ZUS, US, relacji damsko-męskich to na 99% trafimy na taki wpis. No i spoko, każdy ma jakiś swój horyzont, ale sam fakt że nie przyjmuje się do wiadomości że poza tym horyzontem coś może być jest w chuj żałosny. Pocieszające jest że duża część ludzi dorasta w pewnym momencie i uświadamia sobie jak mało wie, wiedziała, będzie wiedzieć w jakimś obszarze. No i to tyle na dzisiaj.
wtorek, 24 stycznia 2017
Degradacja mężczyzn.
Dawno, dawno temu gdy byłem piękny i młody czytałem sobie dzieło pod tytułem "Kobiety są z Wenus, mężczyźni z Marsa". Teraz gdy jestem stary i znudzony bardziej skłaniam się ku porównaniu że mężczyźni są jak psy, a kobiety jak koty. Psa można zbić, można go kopnąć a on i tak cie będzie kochać na swój psi sposób, oczywiście wszystko w granicach rozsądku bo jak go za bardzo wkurwisz to cię rozszarpie, albo conajmniej ugryzie. I niestety nasze społeczeństwo opanowało tą sztuką do perfekcji, ciągłego kopania faceta i przepychania go w kolejne rogi "naszego domu". Do refleksji tej dochodzę wielokrotnie, a ostatnio naszła mnie ona podczas oglądania tysięcznej części anime (zwanej przez wielu chińskimi bajeczkami). Otóż w dużej części odmóżdżaczy typu "Echi/harem" fabuła jest prosta jak drut. Jest on, najczęściej ciapa z zapędami podglądacza/zboczeńca i one, kilka lasek które są bożyszczami i spełnieniem jego marzeń i one oczywiście się do niego podwalają. I tak tchnęło mnie że ten gościu to jest właśnie taki pies pasterski, gania dokoła tych swoich owieczek i gryzie innych (tych złych) i jest zawsze gościem z którego one drwią ale go kochają itd. Myślę sobie więc popijając whiskacza, jak często jest taki wzorzec w tak przyziemnej rzeczy jak bajki dla nastolatków (i podstarzałych facetów)? No i kurde jest to niestety standard. Więc się zastanawiam czy społeczeństwo promuje taki model faceta pizdy? No że jak zobaczy majtki to się czerwieni? No i jak dziewczyna zobaczy że on zobaczył to ma on przejebane? Bo jest zboczeńcem i można go za to zgnoić i wytrzaskać po pysku? Sączę więc tego drina i analizuje kolejne kilobajty danych które zbieram przez cały dzień oglądając jakieś tam portale z wiadomościami. I utwierdzam się w przekonaniu że chyba tak jest, że społeczeństwo tego chce. Jednak z drugiej strony ciągłe narzekania lasek że nie ma już takich facetów jak kiedyś, dają mi do myślenia: Jacy byli faceci kiedyś? I mój analityczny umysł podsuwa mi częściowe odpowiedzi: Tacy jak murzyni i islamiści. Goście którzy są przekonani że im się należy i biorą, i w dupie mają innych. Moje i już, a jak trzeba to zawsze można jebnąć z liścia. Do pożygu jest filmików pokazujących "małpy" i "podludzi" którzy po ulicach robią borutę i zamieszki. No i? I jakoś ci śniadzi kolesie nie mają problemu aby wyrywać młode/starsze kobiety dowolnego koloru. No i to tyle. Koniec przemyśleń na ten moment.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)