niedziela, 26 lutego 2017

Analogowe koło w cyfrowym świecie.

Tak sobie siedzę i przeglądam wszystkie skrzynki pocztowe bo wiadomo że jedna nie wystarcza. No i cóż moje oczy piękne widzą? Że tak naprawdę to poza pocztą służbową to nie piszą do mnie ludzie. Głównie to spam boty, oraz boty powiadamiacze. Czyli najczęściej otrzymywanymi wiadomościami które mnie w ogóle interesują są "zapłać rachunek". No i tak sobie myślę że to samo dzieje się w świecie realnym. Bo jedyna korespondencja jaka do mnie trafia to jest "rachuneczek za wodę" czy inne ciekawe papierki. Sięgam czasami pamięcią jak to byłem pryszczatym nastolatkiem i czekałem po dwa czasami trzy tygodnie na listy od kumpel. Gdzie skrobało się kartkę A4 lub coś koło tego bzdur i słało się to w świat daleki. Dorosłem i przestałem, teraz mamy dobę internetu, maile można słać za darmo i są pieruńsko szybkie. I co? I nic. Nie robię tego, bo jakoś nie. Łatwiej i szybciej jest pogadać na czacie, popieprzyć o niczym, wysłać jakieś gówno obrazki/filmiki i świat się toczy dalej. Tylko boty o tobie pamiętają.

środa, 22 lutego 2017

Wyrwać chwasta.

Dawno sobie nie narzekałem, co oczywiście nie znaczy że nie mam powodów ku temu. Znajomi wiedzą że jestem niewyczerpanym źródłem marudzenia. No ale do rzeczy. Dzisiaj weźmiemy na warsztat karę więzienia. Na moim ulubionym portalu ze śmiesznymi obrazkami za każdym razem gdy pojawi się jakaś wiadomość o wyroku na kimś kto kogoś zabił czy okaleczył od razu zaczyna się litania nienawieści. Oczywiście pierwszym najważniejszym jest argument ekonomiczny: Dlaczego ja kurwa mam płacić za utrzymanie tego śmiecia? Cóż widać najważniejsza jest kasa, co jest dosyć ciekawe w kontraście z wiadomościami typu: Pani Ania zginęła ubezpieczyciel zaproponował 300.000 zł odszkodowania mężowi. Wtedy wszyscy krzyczą: Kurwa tylko 300tys. za życie młodej kobiety? No więc kurde zastanówmy się, przecież wszyscy się składamy na to ubezpieczenie (w znaczeniu klienci danego ubezpieczyciela) w analogiczny sposób jak na podatki. Tak w jednym przypadku był wypadek w drugim ktoś popełnił morderstwo. Więc jak rozumiem morderców można mordować, jedyne co różni mordercę od kata to jest jakaś umowa społeczna zwana prawem/moralnością. Ale idąc dalej, dlaczego w ogóle istnieje kara więzienia? Mam wrażenie że słowo kara jest tutaj nietrafione. Bo wedle mojego rozumowania to więzienie jest nie po to aby karać kogoś kogo się złapało i osądziło, tylko aby izolować tą osobę od społeczeństwa. Izolować po to aby nie szkodziła ona społeczeństwu. Więc zdawałoby się że zabicie kogoś nieakceptowalnego przez społeczeństwo jest rozwiązaniem idealnym: tanim, ostatecznym. Problemy się pojawiają tylko przy ocenie kiedy już można kogoś zabić, oraz przy nieomylności tego osądu. Pojawia się jeszcze jeden aspekt którego nie tykałem, a mianowicie moralność. Czy będąc częścią zorganizowanej grupy która ma odpowiedni środki zaradcze trzeba kogoś zabijać? Jeśli grupę stać na izolowanie kogoś jakie względy moralne są za tym aby kogoś zabić? Wspomniałem o ekonomi, tylko że to stawia nas w dosyć słabym świetle: Jeśli najważniejsza jest kasa, to na chuj bawimy się w wielkie orkiestry, zbiórki na walkę z rakiem dla kogoś i tym podobne sprawy? Wiem że temat zaledwie liźnięty, ale tak sobie postanowiłem wyrzucić z dyni to co w niej zalegało.

środa, 1 lutego 2017

Broń dla wszystkich.

Kolejna inspiracja z portalu ze śmiesznymi obrazkami. Tematy o broni są tym samym co tematy o marichuanie, czyli ogólnym hajpem jako to w Polsce chujowo, i że ciemnogród i każdy kto nie jest za to chuj, lewak czy co tam jeszcze. No i ogólnie mam na to totalnie wyjebane, bo mi jakoś broń nie jest potrzebna, bo nikt mnie nigdy nie napadł. I nie czuje się w Polsce zagrożony, ale widać są inni którzy żyją w ciągłym stresie i obawie o życie. Bywa. To co mnie bardziej bawi to jest retoryka ludzi którzy za wszelką cenę chcą mieć dostęp do broni. Wygląda to mniej więcej tak:
Ziomek: Broń służy do zabijania, dostęp powinien być ograniczony bo....
Ziomek B: Nóż też służy do zabijania, zakazać noży!
Ziomek C: siekiera też, i jeszcze młotek! Bo młotkiem też możesz kogoś zabić debilu!
Resztę sobie można już dorysować bo wiadomo że wszystkim da się zabić, to co mnie niezmiernie bawi to fakt że ludzie nie dostrzegają (o ja naiwny, wiem że świadomie robią kurwę z logiki) że narzędzia powstają z myślą o robieniu konkretnej czynności. A broń jako narzędzie powstała z myślą o zabijaniu, szybkim i efektywnym. Więc tak to prawda że młotkiem, nożem i sznurkiem też zabijesz ale jakoś na wojnie żołnierze nie dostają tych rzeczy na wyposażenie aby walczyli. Ciekawe dlaczego?
Więc porównywanie noża do smarowania masła z samopowtarzalnym pistoletem jest debilne. I do debila nie trafia że jeśli zaatakuje cię dwunastolatek uzbrojony w nóż masz dużo większe szanse że się obronisz niż w sytuacji gdy miałby on berretę czy shotguna. No ale po co strzępić język, tak to już w internetach jest, każdy jest najmądrzejszy i basta.